W końcu moje drogie zabieram się za nadrabianie zaległości. Ostatnio dziwne mamy czasy i owego czasu ciągle jakoś mało. Upały dają również się we znaki. Ale do sedna dziś kilka słów o nowościach od marki AA a konkretnie owocowych nowościach i serii fresh Fruits.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eterycznyswiat. Pokaż wszystkie posty
Etykiety:
Niedawno m.in. w moje ręce trafiły nowości od Nature Queen. Byłam ciekawa jak wypadną bo kilka produktów tej marki gościło przez długi czas w mojej łazience.
Etykiety:
Dawno nie było nic kolorowego więc dziś chciałabym pokazać Wam kosmetyki , których używam codziennie.
Z marką Ados już troszkę się znamy i wiem, że jakość tych kosmetyków jest naprawdę zadowalająca.
Etykiety:
Etykiety:
Z marką Oillan jestem związana już kilka lat nie tylko w kwestii blogowej. Jako, że moja cera jest bardzo wymagająca, ponieważ czasem ( nie zawsze się to zdarza i nie bardzo wiem jakie są tego wyznaczniki ) mam skłonność do alergii i nie każdy kosmetyk sprawdza się na mojej buzi.
Etykiety:
Etykiety:
Etykiety:
Już jakiś czas temu miałam przyjemność dołączyć do grona blogerów testujących nowości od marki BI-ES.
Pisałam już o nich wielokrotnie w swoich zapachowych wpisach dlaczego warto na dłużej skupić się na tej właśnie marce. Po pierwsze dla jakości a po drugie dla ceny. Nie będę ukrywać, że w swoich zasobach zapachowych mam wiele flakonów z BI-ES.
Etykiety:
Ostatnio w moje ręce trafiły letnie nowości marki Moov. Trzy lakiery hybrydowe oraz top i baza. A , że akurat moja baza wydawała już ostatnie tchnienia tym bardziej ucieszyłam się z niespodzianki. Kolory jakie do mnie trafiły to odwzorowanie imion żeńskich i nie będę ukrywała, że akurat Emma spodobała mi się najbardziej.
Etykiety:
Tym razem bardzo skromnie ale też wydaje mi się, że standardowo i bez rewelacji. Jako że kosmetyków mam w domu od groma, jednak jako typowa baba musiałam wpaść na małe co nieco do Rosmanna. Ale dzięki wcześniejszym rozeznaniom i nie ukrywam trochę podpatrzyłam co koleżanki blogerki nakupowały to wiedziałam na co mam postawić. Ja postawiłam na trzy firmy, Eveline, Lovelly i Bielende.
Witajcie moje kochane,
dziś ponownie wybrałam do pokazania Wam kosmetyk a konkretnie paletkę cieni marki Freedom. Freedom od jakiegoś czasu jak zauważyłam zdobywa szturmem rynek. Poszperałam trochę po internecie i blogach i zauważyłam, że sporo blogerek urodowych zainteresowało się właśnie tą marką. Jak dotąd w wielu aspektach prym wiodło MUR - córka Freedom nie odbiega od standardów i jakości jak jej marka-matka.
W moich zasobach znalazła się paletka.Przyznam szczerze, że bardzo byłam ciekawa jak sprawdzi się w praktyce.
Jeśli chodzi o cenę - jest jak na taką paletkę wręcz niedroga na Cocolita.pl kosztuje zaledwie 19,90.
Opakowanie jest proste z przezroczystą szybką przez które widać wszystkie kolory jakie się tam znajdują.
Jeśli chodzi o konsystencje są bardzo miękkie i plastyczne także aplikuje się je bardzo wygodnie. Są mega napigmentowane co mi sprawiło akurat wielką radość. Miałam wątpliwości co do blendowania ale jednak niepotrzebnie ponieważ cienie już zaaplikowane na oku genialnie współpracują z pędzlem.
Co mnie w niej zachwyciło szczególnie to to , że zawiera zarówno cienie w ciemniejszej jak i jasnej kolorystyce. Także można ją używać do makijażu dziennego jak i zaszaleć kolorem na wieczorne wyjścia. Jedynym minusem do jakiego mogłabym się przyczepić jest fakt, że brakuje mi tam cienia matowego do wykończeń ale widocznie taka uroda Freedom ;)
Szczerze przyznam, że używam tej paletki codziennie i myślę, że sięgnę po inne gamy kolorystyczne (a jest ich kilka). Myślę, że najbardziej wymagająca kobieta przeglądając ofertę palet cieni by Freedom znajdzie coś dla siebie. Mi używa się jej bardzo dobrze jak widać wypalcowałam prawie każdy kolor;) wiem , że to niezbyt profesjonalne ale ja bardzo lubię aplikować cienie palcem;) jednak by się zrehabilitować dodam, że wszystko wykańczam pędzelkami.;););)
Także ja osobiście bardzo polecam te paletki. na własnej skórze się przekonałam, że warto je zakupić. Moja mama podejmowała próby wyłudzenia jej ode mnie jednak jej próby zakończyły się fiaskiem jednak obiecałam jej , że kupię taką samą jej pod choinkę.;) Także nawiązując do świąt taka paletka może okazać się całkiem fajnym prezentem;)
Ja tymczasem serdecznie zapraszam na mój instagram eterycznyswiat - tam znajdziecie więcej nowości, które w najbliższym czasie pojawią się na blogu. Serdecznie zachęcam też do odwiedzania facebooka Freedom tam pojawiają się nowości i wszelkie info odnośnie marki.
Jeśli podoba Ci się mój blog zaobserwuj;) nie zawiodę;)
Teraz zadanie dla Was- podzielcie się w komentarzu czy macie swoje ukochane paletki z którymi się nie rozstajecie.
Do Zo!
Etykiety:
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















