Wiosna i maj w tym roku nas nie rozpieszczają...cytując jest "Wyjątkowo zimny maj" i mam nadzieję, że czerwiec ugości nas mocnym słonkiem.ale skoro jesteśmy w temacie wiosennym należało by się porządnie wyszorować;) żartem mówiąc mydlanych nowości dostarczyła mi marka @enklare za co jej bardzo dziękuję.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowespa. Pokaż wszystkie posty
Etykiety:
Jak widać za oknem lato zawitało do nas na dobre. Rankiem budzi nas piękne słonko i wtórujące sobie ptaki. Uwielbiam takie poranki i taką pogodę. A dziś chciałabym Wam pokazać kolejny bardzo ciekawy kosmetyk jaki znalazł się w przesyłce od marki Jadwiga. Mianowicie mowa tu o tytułowym mydełku melisowo -sosnowym.
Mydełko melisowo - sosnowe przeznaczone jest do pielęgnacji naszych stóp przed różnymi domowymi zabiegami jak pedi, peelingi itp. itd.
Jak zwykle pozwolę sobie zacząć od estetyki - przyznam, że nie byłam zaskoczona wyglądem produktu, ponieważ jest bardzo charakterystyczne dla Jadwigi i nawet jeśli produkt nie byłby podpisany to i tak wiedziałabym do kogo należy. Opakowanie jest bardzo poręczne więc bardzo łatwo można wziąć taką ilość mydełka jaką chcemy. Zapach jest bardzo ładny, ziołowy a jednoczenie bardzo orzeźwiający.
Jak wiadomo nasze stopy w lecie narażone są na wszelkiego rodzaju otarcia , odciski czy opuchlizny, dlatego uważam, że pielęgnacja o tej porze roku jest niezwykle ważna. Zauważyłam , że od kiedy stosuję mydełko moje stopy są bardzo wypoczęte. Dlatego cieszmy się pięknymi stopami w lecie.
DZIAŁANIE:
Doskonale zmiękcza i przygotowuje skórę do zabiegu pedicure i usunięcia zgrubień, martwego i zrogowaciałego naskórka, nawilża. Dzięki zawartości naturalnych olejków eterycznych odpręża, relaksuje, koi, działa przeciwobrzękowo. Naturalny olejek z melisy leczy infekcje bakteryjne i grzybicze, działa antyseptycznie, uspokaja, zaś olejek z sosny likwiduje nadmierną potliwość, odświeża, stymuluje pracę układu krążenia.
ZASTOSOWANIE:
Przed zabiegiem pedicure w celu rozmiękczenia, łatwiejszego usunięcia martwego naskórka i odprężenia moczyć stopy około 10 minut w ciepłej wodzie z dodatkiem mydełka melisowo – sosnowego i soli zmiękczającej.
Doskonale zmiękcza i przygotowuje skórę do zabiegu pedicure i usunięcia zgrubień, martwego i zrogowaciałego naskórka, nawilża. Dzięki zawartości naturalnych olejków eterycznych odpręża, relaksuje, koi, działa przeciwobrzękowo. Naturalny olejek z melisy leczy infekcje bakteryjne i grzybicze, działa antyseptycznie, uspokaja, zaś olejek z sosny likwiduje nadmierną potliwość, odświeża, stymuluje pracę układu krążenia.
ZASTOSOWANIE:
Przed zabiegiem pedicure w celu rozmiękczenia, łatwiejszego usunięcia martwego naskórka i odprężenia moczyć stopy około 10 minut w ciepłej wodzie z dodatkiem mydełka melisowo – sosnowego i soli zmiękczającej.
Ja jestem z niego bardzo zadowolona i szczerze polecam ten produkt nie tylko kobietom. Zapłacimy za niego niewiele ponieważ 16,50 zł co nie jest ceną wygórowana ponieważ produkt ma pojemność 200 ml i wystarcza na bardzo długo. Także śmiało zapraszam do zakupu;)
Przypominam także , że trwa rozdanie także śpieszcie się a rozdanie znajdziecie tu.
Tymczasem zapraszam już niebawem na kolejny post.
Iwona
Etykiety:
Firmy FLOSLEK chyba nie muszę przedstawiać żadnej szanującej się kobiecie. Przyznam szczerze, że o firmie słyszałam bardzo dużo ale nie miałam okazji posiadać żadnego kosmetyku. Sytuacja uległa zmianie całkiem przypadkowo ponieważ produkt o jakim dziś mowa znalazł się w jednym z Boxów od LIFERII. Mowa tu o żelu ze świetlikiem lekarskim i herbatą.
Małe bardzo estetyczne a zarazem poręczne opakowanie od razu wpadło mi w oko. Jako, że nie jestem fanką kremów ze względu na wrażliwość ten specyfik postanowiłam wypróbować.
Z tego co zdążyłam zauważyć produkt zyskał sobie rzesze fanek. Zawiera on mianowicie substancje bioaktywne:
Ekstrakt ze świetlika lekarskiego - znany i ceniony od dawna. Przynosi ulgę i ukojenie zmęczonym, obolałym oczom.
Ekstrakt z zielonej herbaty -
znosi świąd i pieczenie towarzyszące stanom zapalnym, obkurcza drobne
naczynia krwionośne, uszczelnia ściany włośniczek, działa
przeciwobrzękowo.
Pantenol (prowitamina B5) - nadaje skórze gładkość, elastyczność, łagodzi podrażnienia.
Można go stosować pod makijaż ale ja moimi tradycyjnymi metodami stosuję go na noc. Rano moje oczy nie są podrażnione, nie mam tak zwanych "sińców" ani "worków" pod oczami.
Jak przedstawia go producent?
Żel ze świetlikiem lekarskim i herbatą usuwa objawy zmęczenia, łzawienia, podrażnienia i pieczenie okolic oczu, spowodowane warunkami atmosferycznymi, przebywaniem w suchych pomieszczeniach, niewyspaniem. Zastosowany w recepturze wyciąg ze świetlika wykazuje własności przeciwzapalne oraz kojące a ekstrakt z zielonej herbaty przeciwświądowe.
Żel ze świetlikiem i herbatą to gwarancja zdrowych okolic oczu bez symptomów zmęczenia, świądu, pieczenia.
Podsumowując produkt jest naprawdę wart uwagi. Za produkt zapłacimy grosze, jest to koszt około 10 złotych a wystarcza na bardzo długo przy codziennym użyciu, ponieważ niewielka ilość wystarczy by osiągnąć zamierzony efekt.
Jestem ciekawa czy znacie ten żel a podejrzewam, że tak jest. Polecacie jeszcze inne kosmetyki tej firmy na które warto zwrócić uwagę?
Tymczasem zapraszam na kolejny post już niebawem.
Wiosna, wiosna, wiosna ach to Ty!! tak, wczoraj oficjalnie przywitaliśmy wiosnę i muszę przyznać, że w Lublinie był to bardzo ciepły dzień. Dziś niestety marzec jak to marzec spłatał nam figla i pada deszcz i jest bardzo nieprzyjemnie. Żeby Wam nieco umilić dzień przygotowałam wpis odnośnie mojego ulubionego balsamu do ciała i słowa "ulubiony" nie użyłam bez kozery.
Jeszcze za czasów siarczystej zimy nabyłam jak to ja metodą prób i błędów natłuszczający balsam do ciała. Moją uwagę przyciągnęło to, że produkt zawiera aż 30 % kompleksu natłuszczającego. Zwracam na to dosyć szczególną uwagę ponieważ moa skóra jest niestety zarówno w lecie jak i zimie bardzo wysuszona.
Tak na dobrą sprawę Oillan jak do tej pory mnie nie zawiódł więc założyłam z góry , że tym razem inaczej być nie może. Moja kosmetykowa intuicja mnie nie zawiodła. Przybyłam do domu i nie mogąc się doczekać zaczęłam operację nawilżenie. produkt jest bezzapachowy o gęstej konsystencji lekko "tłustej" moja skóra po nałożeniu dosłownie wessała produkt i w tym momencie przepadłam. I od tej pory bardzo zaprzyjaźniłam się z tym produktem. Serdecznie polecam go osobom takim jak ja, które mają bardzo suchą skórę. Balsam naprawdę robi robotę.
co zawiera nasze cudo?
Składniki aktywne:
kompleks natłuszczający (trójglicerydy kwasu
kaprylowego i kaprynowego, parafina ciekła, olej
ogórecznika lekarskiego, masło shea), cucurbityna,
alantoina, D-pantenol.
Działanie:
- odbudowuje strukturę lipidową naskórka, wzmacniając barierę ochronną
- natłuszcza i wygładza skórę
- ogranicza transepidermalną utratę wody, chroniąc przez przesuszeniem
- intensywnie odżywia i nawilża
- niweluje szorstkość skóry
- przywraca miękkość i gładkość
- łagodzi podrażnienia oraz świąd
- przywraca komfort.
Tak więc moje robaczki jeśli macie przesuszoną skórę po zimie zachęcam do sięgnięcia po ten produkt jest wart świeczki i uwagi. Tymczasem do zo a ja już dziś zapraszam Was na kolejny "włosowy" wpis ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)















