Już jakiś czas temu trafił do mnie ten o to produkt do przetestowania od marki ADOS z którą trochę się już znamy i to głównie hybrydowo bo akurat ich hybrydy ubóstwiam i niebawem napiszę o nich kolejny post. Mianowicie do sedna- chodzi o terapię ratunkową paznokci obciążoną hybrydami. Jako, że ja swoją płytkę mam naprawdę spoko mimo, iż hybrydy mam niemal non stop postanowiłam oddać produkt mojej koleżance, której paznokcie wołały o pomoc. Co mamy po?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowosci. Pokaż wszystkie posty
Obiecałam sobie, że wszelkie promocje i wyprzedaże będę omijać szerokim łukiem. Jednak obiecanki cacanki i Rosmanna odwiedziłam tak czy siak. Nie będę tu pisałą co warto kupić a co nie bo uważam, że każdy kupuje to co mu odpowiada. Nie będe nikomu swoich racji narzucać bo każdy ma swoje. Ja pokaże to co kupiłam ja.
Ostatnio w świecie hybrydowym zrobiło się głośno za przyczyną Marnirouge. Pod tą tajemniczą nazwą ukryła się alternatywna metoda dla miłośniczek zdobienia paznokci. sama uległam wpływom internetów i postanowiłam zbadać zaistniałą sytuację.
Etykiety:
Piątek był dniem dość ciepłym ale bardzo nużącym. Siedziałam w pracy i automatycznie wykonywałam swoje zadania a oczy zamykały mi się niemal na każdym kroku. Moje koleżanki z pracy miały podobne nastroje. Jednym słowem przywitałyśmy wiosenne przesilenie. I tym mało optymistycznym akcentem chcę przejść do pokazania Wam wspaniałej niespodzianki od Farmony, która była przysłowiową wisienką na torcie piątkowego dnia.Dobrze , że zaraz był weekend więc miałam okazję na spokojnie zacząć wstępne testy.
Farmona dba o swoje klientki i za każdym razem zaskakuje nas czymś ciekawym. Box nosi bardzo9 adekwatny tytuł - Wiosenne przebudzenie! i zawiera bardzo ciekawe kosmetyki.
Cały box to najnowsza odsłona linii Herbal Care przygotowująca naszą skórę na przywitanie wiosennej aury.
Pierwsze cudo które chyba zainteresowało mnie najbardziej to Olejowy płyn do demakijażu oczu Kwiat migdałowca. Nie ukrywam, że bardzo lubię oleiste kosmetyki do demakijażu, ponieważ według mnie usuwają makijaż lepiej niż zwykła woda micelarna (ale to tylko moja opinia). Pachnie przepięknie i tak też wygląda. Mała, zgrabna wiosenna szata graficzna od razu przyciąga mój wzrok. Jakie efekty osiągniemy stosując płyn?
- Rozjaśnienie skóry wokoło oczu,
- Wzmocnione i odżywione rzęsy
- Relax;)
Za to cudeńko za 150 ml zapłacimy 14 zł.
Kolejny produkt to coś co tygryski lubią najbardziej czyli Olejek Arganowy do włosów, skóry i paznokci. Ja oczywiście pierwsze co zrobiłam w domu po otwarciu boxa to zabrałam się właśnie za ten olejek i naolejowałam nim włosy. Pierwsze moje wrażenie jest takie ze olejek pachnie pięknie. Nie jest bardzo gęsty i fajnie się go rozprowadza na włosach. Co zauważyłam to to, że moje włosy zaczęły się skręcać w ładne loki co nigdy wcześniej nie miało miejsca. Dobrze się go zmywało a włosy pozostały bardzo lekkie i delikatne. Nie było problemu z ich rozczesywaniem. Dłonie też dobrze oswoiły się z tym olejkiem a skórki wokoło paznokcia zaczęły się zmiękczać. Zalety ze stosowania tego olejku:
- zregenerowane, odporniejsze na uszkodzenia, pełne blasku włosy,
- intensywnie odżywiona i jedwabiście gładka skóra,
- wytrzymałe i mniej podatne na łamanie i rozdwajanie paznokcie.
W boxie znalazłam także trzy najnowsze maseczki do twarzy oraz drobnoziarnisty peeling do twarzy i ust. Muszę stwierdzić, że Farmona zadbała o trzy najważniejsze kroki w pielęgnacji a mianowicie nawilżenie, odżywienie oraz odmłodzenie cery i takie maseczki nam stworzyła.
Nawilżającą maseczkę z aloesem do każdego rodzaju cery, Odżywcza maseczka z olejkiem arganowym do skóry suchej oraz bardzo suchej oraz odmładzająca maseczka z dzikiej róży do cery dojrzałej. Całość wspomaga migdałowy peeling.
To taki mały wstęp do produktów które opiszę w osobnych postach nieco później;)
Jak Wam się podoba takie wiosenne zestawienie?
Tymczasem pozdrawiam i zapraszam na kolejny post;)
Etykiety:
Subskrybuj:
Posty (Atom)







