Nie tak dawno miałam przyjemność dzięki uprzejmości marki @Oceanic oraz Michałowi z bloga @TwojeŹródłoUrody gościć w swoich progach nowości od @Long4Lases a właściwie krio-nowości. Przyznam, że bardzo czekałam jak produkty będą się sprawowały na moich kudłach. Jak do tej pory produkty tej marki sprawowały się u mnie całkiem nieźle więc byłam bardzo pozytywnie nastawiona.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Long4Lashes. Pokaż wszystkie posty
Całkiem niedawno w moje ręce wpadły dwa Tinty od L4L. Z marką kolegujemy się od bardzo dawna także byłam niezwykle ciekawa jak wypadną tego typu produkty. Po raz pierwszy mam mieszane uczucia a dokładnie w 50% ;)
Etykiety:
Przedstawiam Wam dwójkę nowych dzieciaków z rodziny L4L. Przyznam szczerze, że byłam niezwykle jak zadziałają. W moje ręce trafiły dwa preparaty: do zmiękczania skórek oraz ekstremalne serum wygładzające. Nie będę ukrywała, że na preparacie do skórek zależało mi najbardziej a właściwie na jego działaniu. Skórki niestety są moją zmorą i rosną w zaskakującym tempie i co rusz muszę się ich pozbywać;/
Bardzo się ucieszyłam ze L4L wypuściło serię do paznokci a znając wcześniejsze kosmetyki do włosów czy rzęs byłam przekonana co do ich dobrej jakości i nie chciałam się zbytnio zawieść.
Przy nakładaniu preparat nieco szczypie , jest mocny w swoim działaniu ale krzywdy nie robi. Cały proceder nakładania i stosowania preparatu nie jest wbrew pozorom taki całkiem prosty. Preparat należy nałożyć na skórki ( jeśli są podrażnione mogą nieco piec) odczekać od około 3-5 minut i następnie odsunąć drewnianym patyczkiem i wyciąć. Nadmiar należy zmyć ciepłą wodą z mydłem.
Dużą zaletą tego produktu jest to, że nie wysusza skórek a nawilża. Ja już niestety mam tak beznadziejne te skórki, że nawet jakbym obcięła palce to skórki i tak by narastały. Ale zauważyłam, że faktycznie deko mniej ich narasta.
Jeśli chodzi o drugi produkt to tez spisywał się całkiem nieźle sprawdzał. Chociaż na kondycję swoich paznokci nie narzekam ( nie są nawet zbyt zniszczone po hybrydach) to postanowiłam, że preparat będę używała jako bazę pod lakier. Ładnie wygładza i przedłuża trwałość lakieru. Sam ma także bardzo ładny mleczno-beżowy kolor i nieźle się prezentuje jako ozdoba;)
Podsumowując bardzo dobrze sprawdziły się u mnie te produkty, dobra jakość wzięła górę i L4L nie zawiodło jak zwykle. Jestem bardzo zadowolona z może nie spektakularnych efektów ale małej zmiany w kondycji paznokcia.
Jestem ciekawa czy stosowałyście tego typu preparaty.
Przypominam, że trwa promocja w Rossmannie i możecie je dorwać połowę taniej więc uważam, że warto;)
Wasza, I.
Etykiety:
Z wiekiem moja skóra , już niemłoda zapragnęła i bardzo polubiła różne kremy. Jak wiecie i wiele razy to podkreślałam mam cerę problematyczną i nie wszystkie produkty nadawały się do mojej cery. Ostatnio jednak nieco otworzyłam się na produkty do pielęgnacji. Do moich rąk trafiły ostatnio nowości sygnowane firmą Long4Lashes do twarzy oraz paznokci.
Dziś chciałam Wam powiedzieć słów kilka na temat kremu od Lift4Skin by Oceanic. Zacznę oczywiście od estetyki opakowania. Jest w biało złotej kolorystyce -charakterystyczna dla Long4Lashes. Dla mnie taka prosta kolorystyka kojarzy się mimo wszystko z kosmetykami serii ekskluzywnej;) Podsumowując opakowanie podoba mi się niezmiernie.
Jeśli chodzi już o zawartość to podkreślę, że krem bardzo ładnie pachnie. Ma bardzo delikatną konsystencję i bardzo fajnie rozprowadza się po twarzy.
Charakterystyka
- Intensywny krem-żelazko wygładzające ukierunkowany jest na kompleksowe działanie: liftinguje, wygładza zmarszczki, poprawia koloryt skóry oraz zmniejsza niedoskonałości.
- Wyspecjalizowana formuła zawiera ekskluzywny składnik SYN®AKE – tripeptyd biomimetyczny – odtworzony na wzór toksyny z jadu żmii. Hamuje on skurcze mięśni, zapobiegając powstawaniu nowych zmarszczek.
- Koktajl minerałów i aminokwasów, zamknięty w biozgodnych mikronośnikach, dociera do głębszych warstw skóry, zwiększając jej elastyczność. W efekcie zmarszczki są wygładzone, skóra napięta, a kontu twarzy wymodelowany.
- Testowany dermatologicznie z udziałem osób z alergicznymi chorobami skóry.
- Z hipoalergiczną kompozycją zapachową.
- pH neutralne dla skóry.
Składniki
Aqua, Dimethicone, Vinyl Dimethicone/Methicone Silsesquioxane Crosspolymer, Glycerin, Propylene Glycol, Pentylene Glycol, Dimethicone Crosspolymer, Dipeptide Diaminobutyroyl Benzylaminde Diacetate, Mu-Conotoxin CNIIIC, Hydrolyzed Collagen, Hyaluronic Acid, Lecithin, Ornithine HCL, Carnosine, Glycine, Histidine, Lysine, Calcium Gluconate, Magnessium Gluconate, Cupric Chloride, Manganese Chloride, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Phenoxyethanol, Hydroxyethylcellulose, Ethylhexylglycerin, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate,
Aqua, Dimethicone, Vinyl Dimethicone/Methicone Silsesquioxane Crosspolymer, Glycerin, Propylene Glycol, Pentylene Glycol, Dimethicone Crosspolymer, Dipeptide Diaminobutyroyl Benzylaminde Diacetate, Mu-Conotoxin CNIIIC, Hydrolyzed Collagen, Hyaluronic Acid, Lecithin, Ornithine HCL, Carnosine, Glycine, Histidine, Lysine, Calcium Gluconate, Magnessium Gluconate, Cupric Chloride, Manganese Chloride, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Phenoxyethanol, Hydroxyethylcellulose, Ethylhexylglycerin, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate,
Parfum.
Podsumowując jak do tej pory krem sprawdza się nawet nieźle, nie zapycha faktycznie lekko wygładza skórę;) może nie wygładza jak żelazko ale efekty małe bo małe ale są. Co dla mnie najważniejsze nie występują mi po nim niespodzianki. Cera jest nawet ładna.
Chciałabym zapytać czy może miałyście okazję ten produkt wypróbować i jestem bardzo ciekawa jakie są Wasze odczucia w tej kwestii;)
ściskam, Iwona
Etykiety:
Jak wiadomo każda pora roku, stres czy zła dieta wpływa na niekorzystną kondycję naszych włosów. Ja często narzekam, że przy każdym myciu moje włosy po prostu wypadają. Po mimo, że wypadanie włosów jest zjawiskiem naturalnym, dla mnie jest ono małym dyskomfortem. Jak wiecie doskonale moje włosy są po wielu przejściach i zrobiły się bardzo wymagające jeśli chodzi o ich pielęgnację. O tyle co każda odżywka nie niesie ze sobą większych konsekwencji tak szampony muszę dobierać z większą rozwagą.
Przyznam szczerze, że kiedy dotarły do mnie nowości od Long4lashes byłam bardzo ciekawa ich faktycznego działania.
Estetyka opakowań charakterystyczna dla Long4Lases i nie ma się co nad tym faktem rozpisywać. Do moich rąk wpadły trzy produkty: szampon, odżywka oraz serum stymulujące wzrost włosów i zapobiegające ich wypadaniu.
Nie będę ukrywała i pewnie Was to nie zdziwi, że najbardziej do gustu przypadło mi serum i odżywka. Z szamponem miałam najwięcej do roboty z tego względu, że minęło sporo czasu aż moje włosy go zaakceptowały. Na początku była batalia z łupieżem i typową "sianowatością" włosów. Później ten efekt nieco zmalał ale jednak zarówno i szampon i ja się nie zakolegowaliśmy.
Podkreślę jednak, że wszystkie opinie jakie są zawarte na moim blogu są wyłącznie dyktowane moimi odczuciami. Każdy z nas jest inny , ma inny typ włosów czy cery i każdy produkt zadziała u niego inaczej. Podam przykład mojej byłej współlokatorki - Dominika miała tak podatne i tak miękkie włosy , że każdy szampon jaki kupiła był dla niej dobry. Ja niestety tak cudownie nie mam.Ale jestem też zdania, że u niejednej z Was ten szampon będzie strzałem w dziesiątkę.
Co na jego temat mówi producent?
Szampon wzmacnia osłabione i łamliwe włosy oraz hamuje ich wypadanie,
które związane jest ze zmianami hormonalnymi, genetycznymi,
przemęczeniem, stresem, niewłaściwą dietą oraz spowodowane czynnikami
środowiska. Tetraxidylum – innowacyjny kompleks składników aktywnych,
który stymulując mikrokrążenie, odżywia cebulki włosów i zapobiega ich
wypadaniu. Alantoina łagodzi podrażnienia i koi wrażliwą skórę głowy.
Szampon wyraźnie poprawia kondycję włosów, zmniejsza łamliwość oraz
nadaje im witalność i blask.
Jeśli chodzi o odżywkę i serum to tu pojawiła się wielka miłość;) może o tyle włosy mi nie tak mocno wypadają to pojawiło się mnóstwo ale to mnóstwo nowych zdrowych włosów typu "baby". Nie ukrywam, że nie miałam tej świadomości aż nie pokazał mi mów fryzjer. Co zauważyłam po stosowaniu odżywki i serum? Właśnie , że faktycznie rosną nowe włosy, są nieco mocniejsze i nie ma problemu z rozczesywaniem a co dla mnie najistotniejsze - to to, że włosy nie przetłuszczają się.
Odżywka wzmacnia, intensywnie regeneruje i nawilża osłabione włosy z tendencją do wypadania.
Jej receptura zawiera Tetraxidylum – innowacyjny kompleks składników aktywnych, który stymulując mikrokrążenie, odżywia cebulki włosów i zapobiega ich wypadaniu. Betaina i olej ze słodkich migdałów nawilżają włosy, zapobiegając ich przesuszeniu oraz ułatwią rozczesywanie. Alantoina łagodzi podrażnienia i koi wrażliwą skórę głowy. Odżywka wyraźnie poprawia kondycję włosów, zmniejsza łamliwość i przywraca im miękkość.
Jej receptura zawiera Tetraxidylum – innowacyjny kompleks składników aktywnych, który stymulując mikrokrążenie, odżywia cebulki włosów i zapobiega ich wypadaniu. Betaina i olej ze słodkich migdałów nawilżają włosy, zapobiegając ich przesuszeniu oraz ułatwią rozczesywanie. Alantoina łagodzi podrażnienia i koi wrażliwą skórę głowy. Odżywka wyraźnie poprawia kondycję włosów, zmniejsza łamliwość i przywraca im miękkość.
Ja osobiście bardzo polecam to serum, i wiem, że zaopatrzę się w nie ponownie. Odżywki zmieniam i kocham testować nowości w tym temacie ale myślę, że bardzo chętnie wrócę do niej ponownie ( to opakowanie już skończyłam).
Serum jest bardzo wygodne w obsłudze, ponieważ dzięki długiemu dozownikowi dociera w każdy zakamarek i żaden włos w tej kwestii nie jest poszkodowany.
Myślę, że to serum okaże się całkiem przyzwoitym hitem do włosów, bo naprawdę działa tak jak działać powinno;)
Dla osób dbających o swój wygląd niezmiernie ważne są mocne, zdrowe i lśniące włosy. Przez wieki uważane były one za atrybut piękna oraz siły. Z wiekiem nasze włosy stają się jednak coraz słabsze, co prowadzi do ich przerzedzenia, a nawet łysienia. Nie możemy jednak pozwolić by problem ten zapanował nad naszym życiem, skutecznie rujnując nasze samopoczucie i samoocenę. Marka Oceanic stała się prekursorem w walce o piękne i zdrowe włosy. Seria Long4Lashes od lat zdobywa popularność skutecznością w pielęgnacji przede wszystkim rzęs. Od teraz pomoże zadbać również o Twoje włosy. Serum na wzrost włosów Long4Lashes to produkt przeznaczony zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Swoje wyjątkowe działanie zawdzięcza skoncentrowanej formule złożonej z Tetraxidylum oraz alantoiny.
Także moje kochane śmiało testujcie te nowości, uważam , że cała ta trójeczka jest warta uwagi. U mnie nie bardzo sprawdził się szampon ale tak jak wspomniałam to nie oznacza, że któraś z Was go nie pokocha a zapewniam, że tak będzie.
Przypominam, tez o rozdaniu ;) kosmetyki czekają;)------> tu.
ściskam, Iwona
Etykiety:
Cześć dziewczyny,
dziś przychodzę do Was z produktem , którego jestem bardzo ciekawa i jednocześnie bardzo proszę o Wasze opinie i odczucia co do tego produktu....a mianowicie chodzi o serum Long4lashes by Oceanic czyli serum do rzęs i brwi.
Powiem szczerze , że jestem po kilku użyciach tego produktu, ponieważ przeglądałam i czytałam wiele blogów i opinii na ten temat i ile jest blogów to tyle samo jest różnych opinii na ten temat.
Co na to producent?
Sekretem nowego serum jest jego aktywny składnik – bimatoprost. W kosmetologii jest on obecnie uznawany za jeden z najbardziej skutecznych związków, które stymulują wzrost rzęs. Długość życia rzęs to 3 do 6 miesięcy - po tym okresie włoski wypadają. Co więcej, jedynie w 30 pierwszych dniach życia rzęs następuje ich wzrost – po tym czasie, w tak zwanej fazie stacjonarnej, rzęsa już nie rośnie. Udowodniono, że bimatoprost działa na rzęsy zarówno w pierwszej fazie – stymulując ich wzrost i zwiększając ich liczbę, jak i w drugiej fazie – przedłużając ich życie, dzięki czemu rzęs jest zawsze więcej.
Raczej nie mam wiele do zarzucenia swoim rzęsom, ponieważ kilka razy zafundowałam sobie rzęsy syntetyczne i kiedy sztuczne rzęsy opuszczały moje oko moje własne zostały na miejscu grube i spore. Jednak baba jak to baba ciekawa jestem to nabyłam owe serum.
Po kilu użyciach a konkretnie po dwóch tygodniach mogę śmiało stwierdzić, że preparat wyrównał długość moich rzęs co jest na plus. Nie podrażnia mi oczu - plus kolejny, nie łzawią itp. Po za tym jest bardzo wydajne pomimo niewielkiej ładnej buteleczki wystarczy jedno pociągnięcie pędzelkiem by rozprowadzić serum.
Jedyne czego mogłabym się przyczepić na tą chwilę to cena... (około 70 zł) czasem w Ross można dorwać je na promocji. Czy jest warte swojej ceny? Myślę, że raczej tak.
Tymczasem ja chciałabym byście opisali mi swoje odczucia związane z preparatem a ja obiecuję , że wrócę do Was za jakiś czas kiedy skończę opakowanie;)
Całuski robaczki ;)
Etykiety:
Subskrybuj:
Posty (Atom)























