Ten szampon przywędrował wraz ze mną ze słonecznej... Łodzi. Oczywiście dorwałam go w strefie beauty podczas tegorocznej edycji spotkania See Bloggers. Do jego przetestowania zabierałam się dosyć długo ponieważ mojej zasoby szamponowe były dosyć spore postanowiłam nie otwierać wszystkich butelek na raz.
