Dawno nie było nic paznokciowego więc już nadrabiam zaległości. Na Insta już od jakiegoś czasu katuję Was Victorią Vynn i kilkoma rzeczami którymi miałam okazję się pobawić. Już dawno zasadzałam się na przetestowanie akrylo-żelu od Victorii. Byłam u dziewczyn w Lu na małym szkoleniu i byłam zachwycona jak zachowuje się produkt i jak łatwo się na nim pracuję. Ale co zmalowałam i jak wyszło pokażę Wam w osobnym poście bo ten byłby zdecydowanie za długi i nie chciało by się Wam tego czytać;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie hybrydowe. Pokaż wszystkie posty
Jakiś czas temu miałam przyjemność gościć w swoich zasobach NC Nails. Byłam bardzo ciekawa jak sprawdzą się akurat te lakiery. Sporo o nich poczytałam i opinie są raczej pozytywne. Oprócz czterech kolorów mam też dwie bazy i top. Jedną z nich swobodnie możemy przedłużyć pazurka o dosłownie kilka milimetrów. Bardzo fajna sprawa przy wyrównaniach.
Każda z moich czytelniczek wie, że oprócz pielęgnacji włosów uwielbiam majstrować przy paznokciach. ja wielka miłośniczka czerwieni i wszelkich jej pokrewnych postanowiłam zaszaleć. Pogrzebałam w swoich zasobach hybrydowych i odkryłam, że posiadam piękny liliowy kolor z Evonails. Tym bardziej się zdziwiłam, bo po odkręceniu wyglądał dosyć niepozornie. Dopiero na paznokciach zrobił się efekt wow.
Przyznam szczerze, że Evonails ma jedne z trwalszych lakierów jakie było mi dane używać. Bardzo łatwo się nakładają, nie są zbyt gęste i już dwie warstwy wystarczą, by osiągnąć zamierzony efekt.
Kolorek, który mnie tak zachwycił to numer 128 SERENITY. Jest średni do opisania ponieważ według mnie balansuje on między lekką lilią a delikatnym niebieskim.
A co sam producent ma nam do powiedzenia?
Lakier hybrydowy Gellack to połączenie pięknej kolorystyki z
innowacyjną formułą zapewniającą długotrwały efekt pięknego manicure.
Odcień Serenity - pastelowe połączenie niebieskiego i fioletu, pięknie
uzupełni wiele letnich stylizacji.
- Pastelowy kolor
- Nienachalny efekt
- Trwałość hybrydy
Przyznam szczerze, że odkrywam Evonails na nowo. I zaskakuje mnie ta firma coraz częściej i za każdym razem czym innym.
Jeśli któraś z Was jeszcze nie poznała tej firmy to serdecznie zapraszam do zapoznania się z ofertą. Co rusz pojawiają się nowe kolory na które bardzo ciężko się zdecydować;)
Tymczasem trzymajcie się i zapraszam na kolejny post;)
Etykiety:
Witaj wiosno, a z wiosną witamy nowe kolorki;) Zatem i u mnie kilka nowości i klasyki zawitało. Dzięki uprzejmości sklepu internetowego Przystań dla piękna miałam możliwość przetestowania nowych lakierów hybrydowych jakie zasiliły ich szeregi. Diva Color - o nich dziś słów kilka.
Jest to połączenie żelu i hybrydy. Zatem do sedna!
Na początek coś z klasyki czyli połączenie czerwieni i różu dla kobiet ceniących klasykę. Tu na wzorniku nałożyłam dwie warstwy lakieru, dlaczego akurat o tym mówię? a ponieważ dlatego, że akurat ten kolor zaliczyłam do kolorów "szklanych" czyli takich , które potrzebują minimum 2-3 warstwy by dobrze pokryć płytkę paznokcia i jednocześnie odzwierciedlić zamierzony kolor.
Uważam, że ten odcień zostanie jednym z moich faworytów tej wiosny a szał pokażę poniżej.
Jak sami wiecie jestem raczej za klasyką na paznokciach i rzadko szaleję z kolorami tak ta zieleń mnie kupiła. A jestem zakochana w tych hybrydach dlatego, że robi się je niesamowicie szybko i wystarczy jedna warstwa lakieru by ładnie pokryć i wydobyć kolor, podsumowując te hybrydy maja zajebiste krycie.
Kolejny świetny odcień w kolorze nieba. I kolejna jedna warstwa. Tyle wystarczy by mieć taki piękny błękit na pazurkach.
Jeśli chodzi o estetykę to jakaś szałowa nie jest. Zwykła czarna buteleczka z prosta etykietą dając nam wrażenie, że produkt w niej zawarty nie jest raczej z górnej półki. Jak człowiek może się pozytywnie zaskoczyć? A może. Ja przynajmniej jestem zaskoczona bardzo. Z mojej strony polecam bardzo zwłaszcza, że te cuda kosztują 9,95 zł w cenie regularnej a teraz można je nabyć za cenę aż 7, 86 zł.
Co producent na to?
Lakiero - żele hybrydowe DIVA to wyjątkowy produkt łączący w sobie wygodę i łatwość aplikacji lakieru z elastycznością i trwałością żelu.
Produkt ten jest idealną alternatywą dla osób, które nie mają zbyt wiele czasu na zabiegi kosmetyczne, a pragną w szybki i łatwy sposób uzyskać długotrwały (do 3 tygodni) i spektakularny efekt. Lakiero-żele hybrydowe możemy stosować zarówno do manicure jak i pedicure.
Dzięki nim można mieć piękne paznokcie u stóp przez okrągły rok.
Produkt ten jest idealną alternatywą dla osób, które nie mają zbyt wiele czasu na zabiegi kosmetyczne, a pragną w szybki i łatwy sposób uzyskać długotrwały (do 3 tygodni) i spektakularny efekt. Lakiero-żele hybrydowe możemy stosować zarówno do manicure jak i pedicure.
Dzięki nim można mieć piękne paznokcie u stóp przez okrągły rok.
Także ja was odsyła,m na stronkę Przystani dla piękna i serdecznie zachęcam do skorzystania z okazji ;)
Ostatnimi czasy szał na hybrydę osiągnął szczyt. Kolekcja razem z pasją tworzenia idzie dosłownie łeb w łeb. Paleta barw w moich zasobach przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania. Śnieg za oknem a u mnie kolorowo-hybrydowe lato. Ku mojemu zaskoczeniu Evonails zrobiło mi mega ale to mega niespodziankę do przetestowania lakierów właśnie z Evonails. Dziś część pierwsza całokształtu i pierwsza na jaką zwróciłam uwagę - seria Kaleidoskope. Jak sama nazwa wskazuje lakiery są zrobione na wzór kalejdoskopu .
Przyznam bez bicia, że w serii Kaleidoskope znajduje się pięć odcieni. Ja prywatnie dołożyłam do nich jeszcze jeden intrygujący mnie odcień o numerze 75 Aubretia.
Kaleidoscope by Evonails to kolekcja 5 refleksów, które pod wpływem kąta padania światła tworzą
taflę kolorów, nadając Twojej stylizacji przestrzenny wymiar. Bądź
niepowtarzalna i zmieniaj look jak w kalejdoskopie. Błyszcz, lśnij,
czaruj feerią barw na swoich paznokciach.
Jeśli chodzi o estetykę to pozwolę sobie powiedzieć, że jest standardowa. Czarny ładnie opisany flakonik z ładnie wyeksponowanym kolorem. ja niestety jestem sroka lakierowa także wiadomym dla mnie było , że na pierwszy ogień pójdzie właśnie ta seria.
Jeśli chodzi o cenę hybryd to 34,99 zł także standardowa i w miarę przystępna.
Przepraszam ale aparat nieco zmienił mi kolor lakieru w rzeczywistości to ładnie mieniąca się lekko na złoto zieleń.
Jeśli chodzi o aplikację tego lakieru to jak zwykle jest bardzo prosta.
- Aplikujemy base
- Aplikujemy czarna hybrydę (u mnie odcień dark side) - wskazane są dwie warstwy.
- Aplikujemy (również wskazane dwie warstwy) wybranego koloru z serii Kaleidoskope
- Utrwalamy topem
Ja jestem bardzo ciekawa jaki efekt wyjdzie u mnie. Szybko podzielę się z Wami efektem na moim Instagramie.
Niebawem spodziewajcie się bardziej obszernych wpisów na temat Evonalis ponieważ kolorki i serie są przeróżne;) Nie wytrzymałam i musiałam się Wam pochwalić małą cząstkę;) Z góry przepraszam za estetykę moich paznokci ale będę właśnie tworzyć szaloną oliwkę w weekend;)
Tymczasem do zo!
grudnia 13, 2016
Nasze sekrety kosmetyki ...miejsce gdzie każda znajdzie cos dla siebie...ja znalazłam hybrydy Pierre Rene
Na początku powiem o produkcie, który ciekawił mnie już od bardzo dawna. Markę Pierre Rene znam bardzo dobrze i bardzo często korzystam z kosmetyków właśnie tej marki. Nie mogłam znaleźć za wiele info i opinii na temat nowego produktu jakim jest lakier hybrydowy postanowiłam wypróbować go osobiście. I tu z pomocą przyszłą mi Pani Ania z małej drogerii "Nasze Sekrety Kosmetyki" która swoją pasję do wszelakich kosmetyków kontynuuje od 1991 roku. Od słowa do słowa zrodziła się bardzo fajna znajomość. Dzięki niej właśnie mogłam wypróbować hybrydki PR. Ma konkurencyjne ceny, szybko wysyła zamówione towary sprawiając, że obie strony wychodzą bardzo zadowolone. Zawsze uśmiechnięta , radosna i pełna wiedzy przekazuje ją i chętnie doradza swoim klientom. Nie ukrywam, że i ja skorzystałam z jej porad dlatego w moim zbiorze znalazł się kolor nr 29 burgundy.
O tej małej drogeryjce na pewno jeszcze nie raz napiszę, ponieważ nie lubię drogeryjnych tłoków, ;)a u Ani czuję się dosyć swobodnie;)
Jeśli chodzi o tak wyczekiwany przeze mnie produkt to trochę się zawiodłam trochę nie ...dziwne prawda? Już tłumaczę dlaczego tak było....nie zawiodłam się na kolorze , konsystencji, pojemności czy wytrzymałości lakieru - jest gęsty, wygodny w aplikacji i wystarczą już dwie warstwy by uzyskać piękny głęboki kolor. Co do wytrzymałości spokojnie ponad dwa tygodnie bez większych zewnętrznych urazów zewnętrznych wytrzymuje. Jest też dosyć wydajny ponieważ jest go aż 11 ml.
A jak wiadomo kobieta zmienna jest i raczej nie cały czas maluje paznokcie tym samym kolorem ( chociaż znam i takie przypadki).
Opakowanie jest uniwersalne dla dla topu, coatu i bazy czarna buteleczka z wytłoczonymi białymi napisami co się w niej znajduje.
Wracając do mojego "zawodu" a mianowicie zawiodłam się bardzo na "Base-Coat" jest według mnie kiepski, po pierwszej warstwie jakby wsiąkł w paznokieć i dla lepszego efektu musiałam pomalować dwa razy, zauważyłam , że lakier na nim tez nie zachowuje się tak jakbym oczekiwała i drugim razem użyłam innej bazy i od razu jakość manicure poprawiła się o 50%.
Podsumowując moja ciekawość tymi produktami została w 100 % zaspokojona i doszłam do wniosku, że do hybryd wrócę po inne kolory a Pierre Rene ma imponującą ilośc kolorów także jeszcze nawet nie wiem na jaki mam się zdecydować;) Ale pewnie znów zasięgnę opinii Ani i na pewno powie mi jakie kolory kobiety kupują najczęściej ;)
Tymczasem do zobaczenia i do następnego wpisu;) jeśli podoba Ci się mój blog serdecznie zapraszam ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















