O pomadkach Delii ostatnimi czasy bardzo głośno. W swoich pomadkowo-błyszczykowych zasobach zgromadziłam już wielkie ilości upiększaczy ust. Jednak dziś chciałabym zwrócić uwagę na te , które szczególnie przypadły mi do gustu , szczególnie w okresie zimowym.
Odchodząc od ukochanego matu zabrałam się za test pomadek jakie znalazłam w przesyłce od firmy Delia.
Dlaczego Delia jest tak wyjątkowa?
Delia Cosmetics to rodzinna firma z polskim kapitałem, która
nieprzerwanie od 1998 roku tworzy wyjątkowe i skuteczne kosmetyki.
Połączenie ogromnej wiedzy, pasji i nowatorskich pomysłów z unikatowym
recepturami, najlepszymi surowcami i innowacyjną technologią stanowi
klucz do jej sukcesu. Dowodzą tego liczne, prestiżowe nagrody oraz
miliony zadowolonych klientów na całym świecie. To dla nich Delia
Cosmetics realizuje
Strategię Piękna.
Strategię Piękna.
Do gustu przypadły mi dwa numery : ciemniejszy 120 w kolorze wina oraz 118 intensywna czerwień z dodatkiem pomarańczy. Uważam, że tego typu pomadki idealnie sprawdzą się właśnie w okresie zimowym ze względu na to , że są głęboko nawilżające.
Maksymalnie kremowa i mocno kryjąca pomadka do ust,nadaje głęboki i niezwykle trwały kolor, witamina E,która jest zawarta w pomadce sprawia, że usta są dodatkowo nawilżone. Jej zmysłowy i seksowny charakter, podkreśla bardzo kobiecy zapach.
Opakowania są estetyczne i przyciągające wzrok ze względu na złoty kolor. jest dokładnie opisane także nawet nie otwierając możemy kolor dobrać według swoich upodobań. A zapewniam, że gama kolorystyczna tej serii jet bardzo bogata.
Cena jaką zapłacimy to 15 zł także jak na tego typu produkt uważam, że jest bardzo tania. Ja przymierzam się do zakupu odcieni bardziej wiosennych czyli róże rodzaje różu oraz nude.
Miałyście może okazje przetestować te pomadki? jak u Was się sprawdziły? Zapraszam do komentowania.












