Eteryczny Świat by Iwona Wolanin-Zgierska


O mojej miłości do kosmetyków naturalnych pisałam już wiele razy do znudzenia. Niestety jestem klasycznym przykładem wrażliwca, którego cera opiera się wielu specyfikowm.  Słów dosłownie kilka dziś o mojej wielkiej miłości do indyjskiego kajalu. Kredki do oczu porzuciłam już dawno kiedy z ciekawości kupiłam swój pierwszy kajal w kredce i przepadłam. Kredka była niezwykle plastyczna i jej aplikacja nie sprawiła mi najmniejszego problemu. Głęboka i intensywna czerń nadała większej głębi moim brązowym oczom. 


Tak od tamtej pory kajal jest moim stałym kosmetykiem. Zatrzymując się na dłużej w sklepie Magiczne Indie zauważyłam, że posiadają szeroki wybór tego kosmetyku, kredki, kredeczki, większe i mniejsze ale moją szczególną uwagę przyciągnął kajal w paście. Szczerze powiedziawszy trochę się bałam czy poradzę sobie z jego aplikacją i czy jest faktycznie dziecinnie prosta. 


Zacznijmy od tego, że produkt jest bardzo estetycznie zapakowany i dobrze opisany. Oprócz wygodnego i szczelnego zamknięcia opakowany jest dodatkowo w plastikowy zgrabny pojemniczek w którym znajduje się ulotka oraz dwa aplikatory. Ja osobiście ich nie używam, ponieważ dla mnie są nie wygodne i do aplikacji produktu używam pędzelków.
Za wagę 4 g zapłacimy grosze, bo produkt kosztuje 18,99 zł i jest niezwykle wydajny i wystarczy mi podejrzewam na bardzo bardzo długo. 


Wielkim atutem tego kosmetyku jest to, że nie uczula ( niekiedy po aplikacji kredki na linii wodnej oka dostawałam uczulenia i oczy zaczynały mi niemiłosiernie łzawić przy czym oczy miałam czerwone jak u wampira) i dla mnie jest to bardzo ważne, że produkt dba o delikatną skórę wokół oczu. Bardzo dobrze się aplikuje, rozciera i zasycha i nie rozmazuje na powiece po aplikacji.  Używam go od jakiegoś czasu i z ręką na sercu mogę ten produkt wymagającym polecić. 

Skład:

Mustard Oil, Camphor, Shikhanth Tail, Vaseline.

Ja lecę robić poranny makijaż i uciekam do pracy a Was zapraszam na kolejny wpis ;)

do zo!
 

39 komentarzy:

  1. Wow ale mnie zachęciłaś;) to musi byc fajny produkt;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kajalu używałam ale w kredce i powiem, że całkiem dobrze się sprawdza. Musze też zobaczyć ten w paście, chociaż pewnie się uciapie jak dziecko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam już takie kajale ale jakoś bałam się kupić ale widzę, że nie ma czego

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym nie umiała sie tymi pałkami obsłuzyć:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jak zwykle nie słyszałam:d staję się monotematyczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja bardzo lubię kajale w pascie;) posiadam;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię kajale! Chyba na ten się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem, czy poradziłabym sobie z jego aplikacją, ale mówisz, że w gruncie rzeczy to plastyczny materiał. Jak będę miała okazję, z pewnością kiedyś wypróbuję ,choćby dlatego, że bardzo spodobał mi się jego skład, a podobnie jak Ty mam wrażliwe oczy.

    OdpowiedzUsuń
  9. WOW! Przekonało mnie już samo piękne opakowanie, a jeśli w dodatku jest naturalny, łatwy w aplikacji, trwały i w kolorze najgłębszej czerni to będzie z tego miłość!

    OdpowiedzUsuń
  10. wielkie wow, świetny wpis oraz świetny kajal;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Da się namalować tym kreskę? Kompletnie nie słyszałam o czymś takim

    OdpowiedzUsuń
  12. obawiam sie że moje początki mogły by być ciężkie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam to nie jest trudne, ponieważ produkt jest bardzo plastyczny

      Usuń
  13. Chyba muszę go mieć, te w formie sztyftu mi nie odpowiadały, ten będzie idealny. Nawet nie miałam pojęcia, ze są w takiej formie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cieszę się Anetko, że mnie odwiedziłaś i dowiedziałaś się o jego istnieniu;)

      Usuń
  14. Rozglądałam się ostatnio za takimi produktami, ale w sumie i tak nie używam czerni na linię wodną :) Bardziej był to chwilowy impuls "chcę to mieć bo tak"

    OdpowiedzUsuń
  15. Powiem wprost ten sklep jest zajebisty ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. coś mi się wydaje że bym polubiła

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie używam takich produktów, jednak polece znajomej :P

    OdpowiedzUsuń