Moja przygoda z kosmetykami Pauliny (Czarszka.pl) zaczęła się w grudniu, kiedy to po spotkaniu blogerek trafiła w moje ręce jedna z maseczek.
Wiedziałam, że to będzie między nami wielka nieskończona miłość. Ale bohaterem dzisiejszego wpisu będzie ultradelikatny balsam do mycia twarzy. Przyznam szczerze, że nie do końca byłam do niego przekonana. Dziwna konsystencja...ale jak go użyłam moja twarz dostała orgazmu po raz pierwszy....

