Nowy Rok Nowa Ja... która z nas nie wymawiała niemal co roku w styczniu tego postanowienia. A to siłownie zaczynają pękać w szwach a ich właściciele zacierają ręce bo jak co roku kasa się zgadza (dobrze, że póki co nie ma zakazów...)
Sklepy sportowe również w styczniu nie mają czasu na narzekanie bo i sprzęt sportowy i ciuchy sportowe idą jak bułeczki. Cóż dietetycy nie mają już wolnych terminów...a o dietach pudełkowych nawet nie wspomnę.
