Jak każda kobieta bardzo lubię niespodzianki. Dziś tak przy sobocie chciałabym Wam pokazać co znalazło się w ostatniej przesyłce.
Firma Little things jest całkiem młodą firmą, która zajmuje się dystrybucją spersonalizowanych kubków, toreb czy bluz.
W moje łapki wpadły dwa kubeczki i uważam, że napisy jakie się na nich znalazły są trafione w samo sedno.
Zacznę tradycyjnie od estetyki. Oba kubki dodarły do mnie bardzo dobrze opakowane. W środku znalazło się bardzo dużo folii bąbelkowej, która amortyzowała ruchy podczas transportu. Kubki także mają swoje opakowania, które dodatkowo zabezpieczają je przed uszkodzeniem.
Oba kubeczki są bardzo starannie wykonane. Napisy są dobrze wytłoczone na kubkach i nie wygląda na to by zaczęły się ścierać (niektóre nadruki na kubkach niestety mają taką przypadłość).
kawa w takim kubasku smakuje naprawdę dobrze ;)
Dodam, że kubki robione są na każdą okazję i taki prezent sprawiłby nie jednej osobie wielką radochę. W sklepie możecie zamówić kubek z własnego projektu i uważam to za duży plus sklepu , że są bardzo otwarci na klienta i nie robią z tego żadnego problemu.
Ja osobiście bardzo dziękuję za tak miłą niespodziankę.
Jeśli chodzi o jedne z cytatów jaki zalazł się na kubku to cytat z serialu "Jak poznałem waszą matkę":D a sarkazm i ironia powędrowały ze mną do pracy i tam stanowią obiekt zainteresowania wśród koleżanek:D
Ja tym czasem serdecznie zapraszam do zapoznania się z ofertą sklepu którą znajdziecie -tutaj a poni8żej sławetny cytat :D
Tymczasem serdecznie zapraszam na kolejny post a w nim moje ostatnie łupy z promocji Rossmanna.
Ściskam, Iwona





